Ale to niemoŜliwe.

się z Josie, że nawet się nie obejrzał, jak zostali małżeństwem.
że sama czuła się nieczysta.
lordem Holcombe. Jeśli chce zamienić obrazy, może to
- Nie? A może marzysz w sekrecie, że John zrozumie, że to ciebie kocha?
spała.
zamku i że... książę nie powinien być tutaj ze mną.
w gronie najbliższej rodziny i przyjaciół.
komplementami! — przerwała jej lady Rothley rozmarzona.
nawet trzydziestką! Pomyśl tylko, Tempero! To prawie
domu, a czasem, w weekendy, Flic przychodziła ze swoją filiżanką i
bransoletkę?
- Nie zwolnili, tylko zredukowali.
- Mogłabyś podrzucić go do hotelu? - zapytała Parker.
78


Zamrugała powiekami, zła na siebie, Ŝe takie myśli ją prześladują.

Bella uśmiechnęła się do niego i potrząsnęła głową. Leżeli w tym samym ocienionym różami, pachnącym basenie, ale teraz wspomnienie tamtego pierwszego razu wydawało się jej cieniem innego życia. Pamiętała fantazje, które wtedy snuła, teraz okazało się jednak, że rzeczywistość potrafi przekroczyć najśmielsze oczekiwania.
Czuł zapach Shey. Gorący i korzenny.
księcia i wrócić do samotności w domu przy Curzon Street,

Dziękuję. Także za to, że mnie zawiadomiłaś.


doświadczeniem, nadaje się do tego.
i pobiegnij do kuchni zapytać pani Caird, czy możemy już

przejrzał na oczy i dał sobie spokój. Prędzej czy

przerażało ją.
- Jasne - odparł młodzieniec, patrząc w ziemię i przebie¬rając nogami. Przełknął ślinę i dodał: - Zawsze lubiłem Bellę. Jeśli będzie trzeba, dopilnuję, by była bezpieczna. Nie chciał pytać, dlaczego ów dżentelmen nie zamierza jej chronić. Może to jeden z tych londyńskich lalusiów, którzy uciekają w popłochu przy lada okazji?
- Nadszedł czas pokuty, Hope St. Germanie. Czas rozliczenia. Jesteś coś winna Lily i musisz zapłacić.